Później zajęty

Gry prace licencjackie działki szczecin


Później zajęty ładowaniem siana do olbrzymiego parcianego worka usłyszał, jak coś zadudniło na deskach stodoły. Wyjrzał cichaczem. Opodal bieliła się plama „ducha". Rzucił w niego cegłą, którą miał pod ręką. „Duch" jęknął głosem Kazika. — Żeby cię cholera! — ugodzony w nogę długo ją masował. — Potrafisz milczeć? — Jak myślisz? — odpowiedział zadzierżyście Wojtek. — No dobra. Chodź! — pociągnął go za sobą. Poczłapali wzdłuż dworskich czworaków. Minęli wozownię, za nią sadzawkę. Zatrzymali się obok murowanej obory, której strych zawalony był pod sam dach sianem i słomą przeznaczoną na zimę dla bydła. Wokół roznosił się przyjemny zapach. Kazek chwilę nadsłuchiwał. Potem gwizdnął cicho przez zęby. Zaskrzypiała w górze odchylana deska. Ktoś niewidzialny zrzucił grubą linkę z zawiązanymi supłami. Kazik zwinnie wdrapał się na górę.

zioła remont Gry Online